Co zrobić aby dzieciaki przez wakacje nie zapomniały jak się czyta
Czytaj dalej

Co zrobić aby dzieciaki przez wakacje nie zapomniały jak się czyta

Ewa i Tymek czytają w wakacje! To zawsze budzi zdziwienie naszych znajomych, którzy są tak jak my, rodzicami najsprytniejszych "łazików" na tej szerokości geograficznej. No to dodajemy wtedy niewinnym głosem: "codzienne". Efekt murowany. Widok opadniętych szczęk, jest bezcenny. Jak zachęciliśmy nasze dzieci do czytania? Emocjami. Poznaj dwa pomysły na powiązanie czytania z emocjami!
Czytaj dalej
Jak zostaliśmy szoferami naszych dzieci
Czytaj dalej

Jak zostaliśmy szoferami naszych dzieci i jak przestaliśmy nimi być

Podwózka do i ze szkoły, zajęcia dodatkowe, basen, nauka gry na ... ta lista nie ma końca. Codziennie wsiadamy do samochodu podkręceni, bo znów za późno wyszliśmy. Dlaczego za późno? Bo jedna z "pociech" postanowiła zgłębiać tajniki sztuki smarowania dżemu na kanapce ruchem łączącym Tai Chi z Krav Maga. Tygodniowy grafik naszych dzieci przypomina grafik prezesa średniej wielkości firmy. Do tego te małe bezwzględne CEO mają dwóch szoferów. Nas. Czy na pewno chcieliśmy zostać szoferami naszych dzieci?
Czytaj dalej
Jak krzyczeć do dzieci, aby nie odbierały tego osobiście
Czytaj dalej

Jak krzyczeć do dzieci, aby nie odbierały tego osobiście

Po pierwsze, najlepiej nie krzyczeć. I tyle. Jednak z doświadczenia wiemy, że nie zawsze się to udaje. W książce, pani Doroty Zawadzkiej (Super Niania), wyczytaliśmy kiedyś, że ona nie krzyczy na swoje dzieci, tylko krzyczy do swoich dzieci. I to absolutnie zmieniło nasze podejście do tego tematu. Zmiana z „na” na „do” diametralnie zmienia postać rzeczy. Ale jak krzyczeć do swoich dzieci, aby tego nie odbierały osobiście?
Czytaj dalej
Marzenia nie mają granic
Czytaj dalej

Tato, a na urodziny chciałbym… mercedesa

Marzenia naszych dzieci często nas zaskakują. Gdy dzieci mają kilka lat, to akceptujemy te marzenia bezkrytycznie. Jednak gdy zaczynają mieć lat "naście", zaczynamy się niepokoić. No bo jak tu przejść spokojnie nad marzeniem: "Chcę być kasjerem w Biedronce". Niby mamy duży szacunek dla wszystkich kasjerów na Świecie, ale pojawia się niepokój - czy to szczyt marzeń naszych pociech? A co dopiero gdy pojawiają się marzenia z bardzo wysokiej półki?
Czytaj dalej
Czytaj dalej

Rodzicu! Nie wal w dzieci jak w bęben!

Codzienne zabieganie. Moje listy zadań często mają swoje listy zadań - i tak bez końca. Słowem pośpiech i chęć bycia "doskonałym rodzicem" czasem prowadzi nas w niebezpieczne rejony bycia "mega dorosłym i profesjonalnym" w relacji z naszymi dzieciakami. Gdy wracamy z pracy nie poświęcamy im nawet 3 minut na podzielenie się emocjami - tylko od razu odpalamy listę zadań - co zrobione, co zadane itd. A gdyby ktoś nas tak "konkretnie" przywitał w pracy, u przyjaciół czy w kawiarni?
Czytaj dalej