Czytaj dalej

Rodzicu! Nie wal w dzieci jak w bęben!

Codzienne zabieganie. Moje listy zadań często mają swoje listy zadań - i tak bez końca. Słowem pośpiech i chęć bycia "doskonałym rodzicem" czasem prowadzi nas w niebezpieczne rejony bycia "mega dorosłym i profesjonalnym" w relacji z naszymi dzieciakami. Gdy wracamy z pracy nie poświęcamy im nawet 3 minut na podzielenie się emocjami - tylko od razu odpalamy listę zadań - co zrobione, co zadane itd. A gdyby ktoś nas tak "konkretnie" przywitał w pracy, u przyjaciół czy w kawiarni?
Czytaj dalej